Moim żabim okiem

Nie wiem o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno.



Nie jestem szalona moja rzeczywistość jest po prostu inna od Twojej



Księga gości

Wpisz się do księgi





"Symptomem śmierci naszych marzeń jest spokój: życie staje się niedzielnym popołudniem, nie żąda od nas niczego szczególnego, a i my nie mamy ochoty wiele z siebie dawać." Paulo Coelho

"Nie należy nigdy ufać kobietom, które podają swój prawdziwy wiek. Kobieta, która potrafi taką rzecz wyjawić, gotowa jest wszystko powiedzieć" Oskar Wilde


Zaczynam, UWAGA!!!

02 września 2005, 11:30

Zastanawiam się na razie ,po co to robię, i dochodzę do wniosku,ze
jak każdy człowiek potrzebuję sie wygadać, chociażby przed samą sobą. 
Mówiłam sobie ,że nie założę bloga,ale tylko krowa nie zmienia poglądów. 
Biedna krowa,chyba ma smutne życie? Ja to co innego,zawsze sie cos dzieje.
I zawsze wszystko jakoś sie prostuje,chociaż czasami trzeba troszke wspomagania piwo.
O i tak to jest, ledwie zaczełam pisać juz muszę zmykać.
Ale wrócę tu,mam nadzieję.Tak więc na razie.


Komentuj (0)

Już jestem

04 września 2005, 14:30

No,jestem. Mogę zaczynać. Będą tu przeważnie jakieś fotki,dziwne,zwyczajne,czasami zastanawiające.
Ale zazwyczaj normalne. Zobaczę jakie będę miała akutar nastroje. I nie obiecuje ,że będę tu systematycznie.
A teraz będę sie uczyła jak to wszystko działa :>


Komentuj (0)

Nie umiem :(

04 września 2005, 16:30

Nikt nie chce mi pomóc:(( Pomyślę o tym jutro…:|

Komentuj (5)

Żabie oko

04 września 2005, 17:00

„Żabie oko” to kłopotliwy widz, zazwyczaj ktoś aktorom znajomy, już to kolega z sąsiedniego teatru, bądź jakaś figura z pierwszych stron gazet, albo popularna postać medialna. Taki może i przyszedł na spektakl li tylko w celu jego obejrzenia, ale już samo to, że jest kimś zaprzyjaźnionym albo zbyt publicznym, aby nie zwracać powszechnej uwagi, peszy aktorów i utrudnia im grę. Jeśli ktoś taki zna teatralne reguły gry, powinien usiąść na pewno nie w pierwszych rzędach. W żargonie filmowców „żabie oko” oznacza szerokokątny obiektyw kamery, wypukło zniekształcający obraz.

Komentuj (0)

Konik Polny Zielony :)

05 września 2005, 14:00



końcu pojęłam…z nieocenioną pomocą  :) Dziekuję wszystkim za cierpliwość w wyjaśnianiu.
I dziękuję Ci Ala :] Masz za to :*  )


Komentuj (0)

Próbowałam :(

05 września 2005, 18:30

Mogę powiedzieć,że próbowałam na wszystkie sposoby i ciągle nic:( Albo ja jestem „blondynką” albo Coś Się Nie Zgadza:>Nie wiem jak jest z programem IrfanView,bo we właściwościach zdjęcia niby wstawionego na bloga z serwera mówi mi,że jest wstawione,nawet rozmiar pokazuje,ale zdjęcia nie widzać:((Już Nigdy się nie nauczę (ryczy rzewnymi łzami)I będę musiała dużo pisać:]A myślałam,że powstawiam zdjęcia i będzie ciekawie:)))Nic z tego,nie ma tak łatwo:|I na dodatek poczta na Onecie nie działa…a tak czekam na nią ,może to Coś wyjaśniłoby z tymi cholernymi zdjęciami;/…wrrrr,jestem wściekła,zła …zabiję chyba Kogoś(strasznie zła mina).Lepiej nie wchodzić mi w drogę:>

Komentuj (4)

Opadło mi:|

06 września 2005, 10:30

Jak nie urok to…:>Teraz na dodatek opadła mi Księga Gości i Linki…buuuu!!!Jakiś trudny niesamowicie ten Blog.pl:]Na Onecie było znacznie prościej:)Coś ustawiałam w html-u,ale zmian nie zauważyłam,heh.Boję się cokolwiek ruszać ,bo znowu naumiam Coś :>Nawet nie pomaga jak wstawiam szablon od nowa.Gupi Blog.pl.Nie lubie Go:|(eee…tylko tak żartuję  )

Komentuj (0)

Czary-mary :|

06 września 2005, 14:30

Andżela,jak byłaś zalogowana to dlaczego nie dałaś wpisu do wpisów,tylko mi się gdzieś u góry pojawiłaś???:))))Normalnie to ja już nic nie wiem:|Normalnie to ja zaraz pękne ze śnmiechu tutaj osobiście:)))Dobra,zmieniam szablon,niech Ci będzie;)Nie jest chyba taki brzydki na jaki wygląda:>I ksiega gości tam gdzie jej miejsce…i linki na miejscu są:]Acha…prosze wpisywać sie tam gdzie trzeba ,a nie gdzie popadnie:)))

Komentuj (5)

Ciężki dzień.

06 września 2005, 21:00

Strasznie denerwujący i ciężki dzień od rana miałam:|Jeszcze w pracy jak w pracy ,zdarzaja się sytuacje stresujące,ale żeby we własnym domu doprowadzali mnie do szewskiej pasji:>Oby jutro było mniej nerwowo:]





Komentuj (8)

Koci telewizor:)

06 września 2005, 23:00

Usypiający szum fal….:] 




Komentuj (4)

Potworne zmęczenie.

07 września 2005, 22:00

Po dzisiejszym zapracowanym dniu   pragnę położyć się na Słoniowej Kanapie i lezeć…leżeć …leżeć  (marzy sobie cichutko)  






Komentuj (6)

Mustangi.

08 września 2005, 15:00

Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie
przebiega sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki, setki… jeży. Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, ten który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca sie do
pozostałych:
- Jak mustangi, k***a, jak mustangi!!


i Coś,ale nie wiem czy odpali:>

Nie odpaliło:>Dowiem się i jeszcze Kiedyś pokażę;)


Komentuj (5)

Źdżbło trawy.

10 września 2005, 12:00

Wydaje się,że człowiek jest silną istotą,ale to tylko iluzja.Czasami żdżbło trawy przetrwa churagan a człowiek w jednej chwili znika w niebycie…
Niekiedy nachodzą mnie takie refleksje o życiu i pogrążam się w niebezpiecznej melancholii.Siedzę przed ekranem komputera i „łażę” po internecie w poszukiwaniu Strasznie Smutnych Historii.A potem łza mi spływa z oka,kapie na klawiaturę.Ocieram ją dłonią(nie z klawiatury,tylko z oka),bo zazwyczaj wtedy rozmazują mi sie literki,i czytam dalej z mokrymi oczami i nosem.A później dłuuugo nie mogę zasnąć…:|



Komentuj (0)

Komputer.

10 września 2005, 16:00

Dzisiaj nie poszłam do pracy,ponieważ pojechałam sobie po Nowy Stary komputer.
Ale fajny mam komputer.



Jak już zainstaluję,to Wam pokażę.





Komentuj (5)

Poszukiwania.

11 września 2005, 11:30

Poszukując oprogramowania do mojego Nowego-Starego Komputra zeżarłam trzy paczki kamyczków orzechowych.Chyba sie przesłodziłam okropnie.Teraz napiję się gorzkiej kawy.Nadmieniam,że oprogramowania nie znalazłam,nie wiem czy ze względu na małą dostępność ludzi na gygy, czy też na niechęć ludzi do udzielania pomocy bliźnim:>






Komentuj (3)

Podsunięte-antykoncepcja,płodność i pokrewne:>

11 września 2005, 15:30

Podyskutujmy…:]

http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=782906


Komentuj (3)

Świeże jajka.

17 września 2005, 14:30

Zawsze myślałam,że jajka są kurzęce:)))



Komentuj (1)

Kocie pozycje.

17 września 2005, 18:30

Aż miło popatrzeć jak koty śpią.











Komentuj (8)

Łikend.

17 września 2005, 20:00

Ufff…nareszcie jestem w domu po Strasznie Zapracowanym Tygodniu.Wszystko mnie boli ,nawet włosy.Nie mówiąc już o sumieniu …Mojego Starego-Nowego Kopmutra zeżarły Straszne Dialery ,Trojany i Wirusy Nie chce już XP-ka,nie lubię Go.Wolę Stary Wypróbowany Windows98 Tam nie miałam takich problemów z cholernymi Wirusami Teraz muszę znowu czekać ,aż Moje Ukochane Dziecko zrobi Coś,żebym mogła nadawać na swoim komputrze.Narazie wlazłam na jego sprzęt ,wykorzystując to,że nie ma go w domu:) A jutro chyba pojadę do Częstochowy…ooo! Miłej niedzieli ..

Komentuj (1)

Często-chowa

19 września 2005, 23:00

Tak więc byłam w Częstochowie:)Nawet pogoda dopisała.Tylko,że sie zgubiłam:))))Trafiliśmy na obchody Solidarności.Była Wielka Msza.Zaczęłam robić zdjęcia jak gdyby nigdy nic,i właśnie wtedy się skończyła.Dziki Tłum Rządnych Zwiedzania Klasztoru Ludzi wyległ na Ścieżki i Ścieżynki Zwiedzania i usłyszałam tylko głos…”chodź bo się zgubimy”Oderwałam wzrok od aparatu i…byłam Sama w tłumie obcych sobie ludzi:>Stałam chyba z pół godziny w Miejscu w Którym Się Zgubiłam,ale nikt mnie nie odnalazł.To polazłam sobie Sama na dalsze zwiedzanie:]Tak oto powstały te zdjęcia.A najlepsze w tym całym zdarzeniu było to,że już nie musiałam się nikogo pilnować  ))Odnalazłam się po wyjściu z Klasztoru .Usiadłam na ławce przy Głównej Bramie i czekałam,czekałam, czekałam.Bolały nóżki,wiał zimny wiatr…w końcu wyszli i mnie odnaleźli :]Poszliśmy w nagrodę na lody;)








Komentuj (1)

Liliowy kapelusz.

20 września 2005, 16:30

Liliowy kapelusz Kobiety…
Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:”Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!”

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się „za grubą, za chudą, za niską, za
wysoką, włosy za bardzo kręcone albo za proste”,ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się „za grubą, za chudą, za niską, za wysoką, włosy za bardzo kręcone albo za proste”,
ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się „za grubą, za chudą, za niską, za
wysoką, włosy za bardzo kręcone albo za proste”,ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: „Jestem sobą” i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.  )))

Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy
kapelusz…

Pięknych dni i nie zapomnijcie liliowego Kapelusza !!!!!!!!!


Komentuj (1)

Złota myśl na dzisiaj.

21 września 2005, 13:00

Trzeba śmiać się, nie czekając na szczęście, bo gotowiśmy umrzeć nie
uśmiechnąwszy się ani razu.
– Jean de La Bruyere

Pozdrawiam i życzę miłego dnia:)


Komentuj (1)

….:>

23 września 2005, 12:00



Komentuj (1)

Złota myśl na dzisiaj.

23 września 2005, 15:00

Miłość to tylko brudny trik natury, by zagwarantować istnienie ludzkości.
– William Somerset Maugham

Pozdrawiam i życzę miłego dnia


Komentuj (1)

Spotkanie z Blondynką.

23 września 2005, 20:00

Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoję sobie… stoję… Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę!!! Mówię Wam!!! Karaiby, słońce, plaża, Baccardi…!
Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa.
Ale to było 10 lat temu… Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd… Pewnie podobna do jakiejś aktorki…
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci…
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca … tego…
Jest!!! Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie „strzelić” dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką „mojego” nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
- Już wiem!!! Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty!!! Pamiętam, że za niewielką dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako „Deep Purple” wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli! – Karaiby zastąpiła Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana syna w 2b…


Komentuj (2)

Złota myśl na dzisiaj.

24 września 2005, 09:30

Małżeństwo – to morze, dla którego dotychczas nie wynaleziono kompasu.
– Heinrich Heine

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.


Komentuj (2)

Ptaszek.

24 września 2005, 12:30

:(



Komentuj (1)

Stary Nowy Komputer:)

24 września 2005, 19:00

I tak jak obiecałam ,przedstawiam mój Komputer już w pełni sprawny:)





Komentuj (3)

Gordon Matthew Sumner.

24 września 2005, 23:00

Obywatel świata, aktywista, łowca przygód i ojciec szóstki dzieci. Jest żądny jutra. Każde nowe wyzwanie to rzeczywiście „zupełnie nowy dzień”.

http://www.sting.com/home.php


…a tak chciałam tam być…:(


Komentuj (1)

Złota myśl na dzisiaj.

25 września 2005, 10:00

Umieć żyć to najrzadziej spotykana rzecz na świecie. Większość ludzi tylko
egzystuje.
– Oscar Wilde

Pozdrawiam i życzę miłego dnia


Komentuj (1)




counter

Linki

  • Zdrowa kocia dieta
  • Zdobienie paznokci
  • Zoopsycholog
  • Oko blog.pl
  • Adoptuj kota POLECANE
  • Agnieszki Blog
  • a-gg
  • a-qq1
  • Boli mnie kręgosłup
  • Czarodziejka
  • Cat
  • Czerniak
  • Dora z kotami
  • Duża Mi
  • Filckotki
  • Filmy
  • Frotka
  • Fundacja Kocia Wyspa
  • Fundacja Nagle sami
  • Gotowe na wszystko
  • Gryzmolinda
  • Kot Wspaniały
  • Kukunariss
  • Kręgosłup ćwiczenia
  • Kulka
  • Maga
  • Kurka [*]
  • Mała Wróżka [*]
  • Mam Cię
  • McKenzi
  • Mignona
  • Moje Waterloo
  • Nie z tego świata-sezony
  • Pasiasta Pigmejka
  • Po prostu
  • Pieć-ćwiartek
  • Ruda Lady
  • Sg
  • Teracotta
  • Tv na żywo
  • Wypadek i co dalej?
  • Zmorka


  • Archiwum

  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
  • 2006
  • 2005
  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień


  • PitaPata - Personal picture  PitaPata Blok kot PitaPata - Personal picture  PitaPata Blok kot PitaPata - Personal picture  PitaPata Blok kot PitaPata - Personal picturePitaPata Cat tickers



      stat4u